Dla pacjentów
PROBLEMY PRAWNE OTĘPIENIA OSÓB STARSZYCH

adw. Piotr Kotfis, apl. adw. Krzysztof Kubasik

 

W ostatnim wydaniu Biuletynu EM przedstawione zostały podstawowe zagadnienia związane z uczestnictwem osób fizycznych w stosunkach cywilnoprawnych ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji osób starszych. Poruszona tematyka jest jednak bardzo obszerna, a zobowiązania cywilnoprawne mogą mieć również inne źródła, niż czynności prawne. Zaznaczyć należy bowiem, że zobowiązania mogą powstać także poprzez dokonanie czynów niedozwolonych. Istnieje również szczególna kategoria czynności prawnych, które wywołać skutek mają dopiero po śmierci podmiotu składającego oświadczenie woli. Specyfika tych czynności spowodowała, że zostały one poddane szczególnej regulacji.

Jak już wskazano powyżej, zobowiązanie mogą wynikać także z innych zdarzeń niż czynności prawne. O ile składanie oświadczeń woli wydaje się być podstawowym sposobem uczestnictwa w życiu gospodarczym, istotne znaczenie mają także inne fakty, z którymi Kodeks cywilny łączy określone konsekwencje. Jako przykład takich zdarzeń wskazać można czyny niedozwolone. Zgodnie z art. 415 Kodeksu cywilnego, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Może zatem dojść do sytuacji, w której osoba starsza wyrządzi innemu podmiotowi szkodę, zachowując się w sposób nieakceptowalny z punktu widzenia obowiązujących norm prawnych. Powstaje jednak problem, jak zakwalifikować sytuację, w której szkodę wyrządziła osoba, która nie była w stanie racjonalnie kierować swoim postępowaniem ze względu na otępienie związane z wiekiem.

Zacząć należy od tego, że konsekwencją wyrządzenia szkody jest obowiązek jej naprawienia, przy czym zasadą jest, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Oznacza to zatem, że odpowiedzialność odszkodowawcza ogranicza się do normalnych następstwa zachowania powodującego szkodę, a nie nadzwyczajnych, które niekiedy mogą towarzyszyć szkodzie, ale wykraczają poza tak ujęty związek przyczynowy.

Regulacje kodeksowe wskazują także, że za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Niestety nierzadką sytuacją jest, że wyrządzenie szkody jest następstwem zachęt innej osoby. Może to być problem tym poważniejszy, gdy osoba taka dla swoich celów wyzyskać chce osobę, która ze względu na wiek łatwiej ulegać może namową. Słusznie zatem ustawodawca odpowiedzialność za tak powstałe szkody rozszerzył także na inne podmioty, które są w istocie inicjatorami zachowań wywołujących szkodę, czy ich beneficjentami.

Uznać jednak należy, że zasadniczo każdy podmiot prawa powinien odpowiadać za szkodę, którą wyrządził znajdując się w stanie psychicznym, w którym mógł swoje decyzje podejmować racjonalnie, a szkoda jest wynikiem woli tej osoby lub jej lekkomyślności. Nie powinny ponosić natomiast odpowiedzialności osoby, które znajdowały się w stanie wyłączającym racjonalne postępowanie. Dlatego też regulacje kodeksowe przewidują, że osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną. Normy takie dotyczą zatem zarówno stanu psychicznego sprawcy szkody, jak również sytuacji, w której zastosowano wobec nich siłę fizyczną uniemożliwiającą odmienne zachowanie się. Należy jednak zaznaczyć, że ustawodawca odszedł od tej reguły co do osób, które uległy zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków. Podmioty takie obowiązane będą do naprawienia szkody, chyba że stan zakłócenia został wywołany bez ich winy. Powyżej wskazane założenia spowodowały, że konsekwentny ustawodawca musiał w szczególny sposób potraktować także inną jeszcze grupę podmiotów prawa cywilnego. Chodzi tutaj o osoby małoletnie, które nie ukończyły jeszcze 13. roku życia. Znajdują się one bowiem na takim etapie rozwojowym, w którym również ich zachowania nie mogą być w pełni racjonalne. Dlatego też dzieci w wieku do 13 lat nie będą ponosić odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.

Na gruncie tak ukształtowanych reguł należy postawić kolejne pytanie: od kogo można zatem żądać naprawienia szkody w sytuacjach opisanych powyżej?

Obowiązek taki ciążyć będzie na podmiotach, które z mocy ustawy lub umowy zobowiązane są do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można. Jako przykład takich osób można wskazać rodziców dziecka, które nie ukończyło 13 lat, albo osobę zatrudnioną w charakterze opiekuna osoby starszej. Należy przy tym zaznaczyć, że osoby te obowiązane będą do naprawienia szkody wyrządzonej przez osoby pozostające pod ich nadzorem, chyba że uczyniły zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Ponadto, przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.

Co więcej, zaistnieć może również szczególna podstawa do odpowiedzialności osoby, która według powyższych reguł takiej odpowiedzialności ponosić nie powinna. Ustawodawca przewiduje bowiem sytuacje, gdy sprawca, który z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, wobec braku osób zobowiązanych do nadzoru, albo wobec niemożliwości uzyskania od nich naprawienia szkody, odpowiadał będzie wobec poszkodowanego. Poszkodowany może żądać wtedy całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Szczególne okoliczności spowodować mogą zatem, że nie dojdzie do wyłączenia odpowiedzialności takiego sprawcy. Jak wskazuje jednak ustawodawca, musi być to uzasadnione wyjątkowością rozpatrywanego stanu faktycznego.

Ogólne reguły dotyczące składania oświadczeń woli doznają pewnych odstępstw na gruncie prawa spadkowego. Okoliczność ta podyktowana jest tym, że sporządzanie testamentów jest czynnością prawną, która skutki ma wywołać dopiero po śmierci podmiotu, który składa oświadczenie woli. Rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament. Jest to przy tym czynność odwołalna – testator może odwołać cały testament, jak również poszczególne jego postanowienia. Istotne jest przy tym, że sporządzić czy odwołać testament może tylko osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych. Nie będzie mógł zatem dokonać takich czynności człowiek ubezwłasnowolniony (instytucja ta została opisana w poprzedniej części artykułu).

Podobnie jak czynności między żyjącymi, tak oświadczenie testatora może być dotknięte różnego rodzaju wadami. Kodeks cywilny stanowi, że testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:

1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;

2) pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści;

3) pod wpływem groźby.

Powołanie się na nieważność z tych przyczyn jest ograniczona w czasie. Nie można się bowiem na nią powołać po upływie trzech lat od dnia, w którym osoba mająca w tym interes dowiedziała się o przyczynie nieważności, a w każdym razie po upływie dziesięciu lat od otwarcia spadku (czyli od śmierci spadkodawcy).

Analiza przesłanek nieważności testamentu wskazuje, że także w przypadku tej czynności brak świadomości osoby sporządzającej testament powoduje, że czynność ta będzie nieważna. Przepisy wskazują, że na nieważność testamentu należy wskazać w odpowiednim postępowaniu sądowym, przy czym wykazanie tej okoliczności może być trudne, z uwagi na to, że sam testator nie będzie mógł zostać poddany badaniom. Istnieją jednakże odpowiednie instrumenty, które pozwolą na odtworzenie stanu psychicznego zmarłego, celem oceny, czy sporządzony przez niego testament wywoła skutki prawne.

Powyższe rozważania uzasadniają postawioną wcześniej tezę, że stan psychiczny człowieka i jego zmiany, wiążące się także z procesem starzenia, mogą wywoływać doniosłe skutki w sferze prawa cywilnego, nie tylko co do sytuacji prawnej takiej osoby, ale także sytuacji ich potencjalnych spadkobierców. 

Menu
371